Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 grudnia 2013

Szybkie ciacho czekoladowe

Dzieci poprosiły mnie o czekoladowe ciasto na podwieczorek. Bazując na przepisie na czekoladowe muffiny, pokombinowałam i wyszło mi przepyszne, wilgotne, pachnące czekoladą ciacho :)



Składniki (na blaszkę 20x20cm):
  • 2 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 szklanki cukru
  • cukier waniliowy
  • 100 g posiekanej mlecznej czekolady
  • 100g posiekanej gorzkiej czekolady
  • 2 łyżki kakao
  • 350ml mleka
  • 80ml oleju
  • 1 jajko
  • cukier puder do posypania

Składniki "suche" wsypujemy do jednej miski i dokładnie mieszamy. W drugiej misce mieszamy ze sobą  składniki "mokre". Składniki mokre przelewamy do suchych i dokładnie mieszamy łyżką.

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Masę przelewamy do blaszki 20x20cm (lub keksówki). Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 35 do 40 minut. Studzimy na kratce, a przestudzone posypujemy cukrem pudrem.


piątek, 27 września 2013

Czekoladowe ciasto z budyniem i śliwkami

Sąsiadka obdarowała mnie ogromną  porcją śliwek, takich swojskich, z ogrodu, wśród których trafiają się robaczywki ;) Pierwsza myśli - muszę upiec ciasto. Poszukując inspiracji natrafiłam na pięknie wyglądające ciasto ze śliwkami u Słodkiej babeczki. Składników niektórych niestety nie miałam, więc pokombinowałam i ....................... wyszło pysznie. Asiu po raz kolejny już dziękuję za inspirację!!!




Składniki na ciasto:
  • 2 i 1/2 szklanki maki
  • 1 szklanka cukru
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 200g miękkiego masła
  • 4 żółtka
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki gęstej śmietany
Do miski przesiewamy mąkę pszenną z proszkiem do pieczenia, dodajemy mąkę ziemniaczaną, kakao oraz szczyptę soli.

Masło ucieramy z cukrem na puszystą masę, a następnie dodajemy po jednym żółtku oraz śmietaną, miksując za każdym razem. Partiami wsypujemy sypkie składniki, cały czas miksując. Jeśli ciasto zrobi się za gęste dla miksera resztę składników możemy po prostu wgnieść.

 Ciasto dzielimy na pół. Jedną porcję owijamy w folię i wkładamy do zamrażarki. Drugą połową wylepiamy blachę, wyłożoną uprzednio papierem do pieczenia, nakłuwamy widelcem i wkładamy do lodówki na czas przygotowania budyniu.

Składniki na masę budyniową
  • 1 litr mleka
  • 3 żółtka
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 4 łyżki mąki ziemniaczanej
  • cukier waniliowy
  • niepełna szklanka cukru
Żółtka roztrzepujemy w szklance mleka, dodając następnie mąki i dokładnie mieszając, tak żeby nie było grudek. Pozostałe mleko zagotowujemy z cukrami. Do gotującego się mleka wlewamy mączno-jajeczną mieszaninę i, cały czas mieszając, gotujemy chwilę na małym ogniu aż budyń zgęstnieje. Odstawiamy do lekkiego przestudzenia (budyń wylewany na ciasto nie musi być jednak całkiem zimny).

Dodatkowo:
  • ok. 700g śliwek
  • 2-3 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • cukier puder do posypania
Śliwki myjemy, kroimy na połówki i usuwamy pestki.
Przygotowany uprzednio spód wyjmujemy z lodówki. Wykładamy na niego budyń, na wierzchu układamy połówki śliwek i posypujemy brązowy cukrem oraz cynamonem. Na wierzch ścieramy na tarce drugą połowę ciasta.

Pieczemy 55 minut w 180 stopniach. Po wystudzeniu posypujemy cukrem pudrem.


poniedziałek, 24 czerwca 2013

Truskawkowe ciasto bez pieczenia

Łatwe w wykonaniu, pyszne w smaku. Lekkie, orzeźwiające, w sam raz na upalne dni. Zapewniam, że każdy kto zje choć kawałek, poprosi o dokładkę. Do wykonania możemy wykorzystać owoce mrożone lub, w sezonie, świeże. Przepis własnego pomysłu.



Składniki na spód:
  • 180g herbatników
  • 75 g masła
Herbatniki razem z masłem wrzucamy do blendera i miksujemy do uzyskania konsystencji mokrego piasku. Tak przygotowaną masą wykładamy do tortownicy. Lekko dociskamy do dna. Tak przygotowany spód odstawiamy do lodówki.

Składniki na truskawkowa masę:
  • 800g truskawek (mrożonych lub świezych)
  • 3 galaretki truskawkowe
  • 100ml śmietanki kremówki
  • 100g mascarpone
  • 2 łyżeczki cukru pudru
 Herbatniki razem z masłem wrzucamy do miksera i miksujemy do uzyskania konsystencji mokrego piasku. Tak przygotowaną masą wykładamy do tortownicy. Lekko dociskamy do dna. Tak przygotowany spód odstawiamy do lodówki.

Dwie galaretki rozpuszczamy w 400ml gorącej wody i zostawiamy do lekkiego przestudzenia. Do blendera wrzucamy truskawki (jeśli mamy mrożone owoce nie rozmrażamy ich). Wlewamy rozpuszczone galaretki i miksujemy około 30 sekund. Masę truskawkową wylewamy na przygotowany wcześniej spód (*). Odstawiamy do lodówki. Trzecią galaretkę rozpuszczamy w 500ml gorącej wody i odstawiamy do schłodzenia. Schłodzona galaretkę wylewamy na stężałą masę truskawkową i ponownie odstawiamy do lodówki na około godzinę.

Śmietanę ubijamy na sztywno dodając, pod koniec  ubijania, 2 łyżeczki cukru pudru. Dodajemy serek mascarpone i jeszcze chwilę miksujemy (na niskich obrotach) do połączenia się składników. Przekładamy do rękawa cukierniczego i dekorujemy.

(*)W przypadku użycia mrożonych owoców masę możemy od razu po zmiksowaniu wylać na spód, gdy używamy truskawek świeżych odstawiamy najpierw do ochłodzenia.




środa, 29 maja 2013

Karpatka

Uwielbiam, choć przyznam że nie pamiętam kiedy ostatnio piekłam. I wreszcie trafiło mnie niemalże jak grom z jasnego nieba. Sobota godzina 20, a ja zamiast się relaksować popędziłam do kuchni piec karpatkę. Wszystkie składniki  miałam w domu, więc w zasadzie nic nie stało na przeszkodzie spełnienia niespodziewanej zachcianki ;)

Rozmiarami bliżej jej do Alp niż do Karpat, ale w sumie to właśnie Alpy widzimy z okien, więc czemu z tej okazji nie przechrzcić jej na "alpatkę".



Składniki na ciasto:
  • 5 jajek
  • 1 szklanka wody (250ml)
  • 1 szklanka mąki
  • 125g margaryny
  • płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Wodę z margaryną zagotowujemy. Na wrzątek energicznym ruchem wsypujemy szklankę mąki. Chwilę ucieramy do uzyskania gęstej masy. Następnie wsypujemy proszek do pieczenia i ponownie jeszcze chwilę ucieramy. Zostawiamy do lekkiego przestudzenia a następnie dodajemy po jednym jaju, miksując po każdym.

Połowę ciasta cienko rozsmarowujemy w wyłożonej papierem pergaminowym (*) tortownicy (**). Ciasto jest dosyć klejące, ale mimo to dosyć łatwo się rozsmarowuje. Pieczemy około 25 minut w 200 stopniach i zostawiamy w piekarniku do lekkiego przestudzenia. Tak samo postępujemy z drugą połową ciasta.

(*) Wyłożyłam tylko dno, boków niczym nie smarowałam. Spotkałam się w sieci z opiniami, że formę należy wysmarować masłem i wysypać bułką tartą, gdyż ciasto ciężko odstaje od papieru. Ja nie miałam z tym najmniejszych problemów - obie porcje upieczonego ciasta po prostu podniosłam do góry, a papier został w tortownicy.

(**) Ja użyłam tortownicy o średnicy 28cm, ale spokojnie można użyć większej.



Składniki na krem:

  • 500ml mleka
  • 1 szklanka cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki mąki pszennej (z lekką górką)
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej (z lekką górką)
  • kilka kropli aromatu rumowego
  • 125g masła
Żółtka roztrzepać w połowie szklanki mleka. Następnie dodać mąki i dokładnie wymieszać, tak żeby nie było żadnych grudek.
Pozostałe mleko zagotować z cukrami. Mączną mieszaninę wlać do wrzącego mleka i gotować chwilę na małym ogniu, mieszając cały czas, aż budyń zgęstnieje. Dodać aromat, wymieszać i zostawić do ostygnięcia. Do zimnego budyniu dodawać małymi porcjami masło i ucierać na puszystą masę.
 Gotowy krem wyłożyć na jeden placek i przykryć drugim lekko dociskając. Schłodzić. Przed podaniem posypać cukrem pudrem. Zajadać ze smakiem ;)



 Zdjęcie przekroju robione w warunkach "polowych" na pikniku, więc nie najlepszej jakości, ale karpatka wyszła palce lizać :)

środa, 7 marca 2012

Tęczowy tort (rainbow cake)

Upieczony na urodziny moich synków. Robi wrażenie i na dzieciach, i na ich rodzicach. Przepis wypatrzony oczywiście na blogu Moje wypieki, choć pochodzi od pewnej sympatycznej blogerki Kaitlin z bloga Whisk Kid.

Składniki (na 6 blatów):
  • 226g masła
  • 220g cukru (w oryginalnym przepisie jest 426, ale pokrywając tort masa cukrową zmniejszyłam porcję podobnie jak Dorotuś)
  • 5 białek
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 375g mąki pszennej
  • 4 łyżeczki proszku do pieczenia (dałam 3)
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 355ml mleka
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Mąkę przesiewamy z solą i proszkiem do pieczenia.

Warzymy miskę, w której będziemy robić ciasto.

Masło miksujemy na puszystą masę. Cały czas miksując dodajemy partiami cukier, a następnie po jednym białku (*). Następnie dodajemy ekstrakt z wanilii i ponownie miksujemy. Do  masy dodajemy na zmianę mleko i mąkę, miksując do połączenia się składników.

Gotowe ciasto ważymy (odejmujemy masę miski) i dzielimy na 6 porcji. Każdą przekładamy do osobnej miseczki, dodajemy barwnik (ja używałam żelowych, ale barwniki w proszku też się nadają, płynne mogą zbytnio rozrzedzić ciasto) i mieszamy do uzyskania jednolitej barwy. Przy dodawaniu barwnika należy pamiętać, że kolory po upieczeniu będą ciemniejsze, bardziej żywe.



Moje ciasto po dodaniu barwnika wyglądało na zważone, ale zdecydowałam się je upiec i mimo to wyszło bardzo dobre.

Ciasto przekładamy do tortownic/foremek o średnicy 21-23 cm i pieczemy około 15 minut w temperaturze 190 stopni.

Jako, że mam jedna  tortownicę  21cm piekłam placki pojedynczo. Ciasto które musiało czekać najdłużej zachowywało się dokładnie tak samo jak pieczone na początku.

Jako, że robiłam tort piętrowy (dół 28cm, góra 21cm) upiekłam 3 placki 21-centymetrowe z połowy porcji, a z całej zrobiłam 4 placki o średnicy 28cm.

Wnętrze nie przedstawia się aż tak imponująco, jak u autorki, ale uważam, że jest całkiem niezłe;)

Krem zrobiłam z serka mascarpone i bitej śmietany.

Składniki:
  • 500ml śmietanki kremówki (35%)
  • 1000g serka mascarpone
  • ok. 7-8 łyżek cukru pudru
  • ekstrakt cytrynowy (lub inny dowolny - opcjonalnie)
Zimną śmietankę ubijamy na sztywno na wysokich obrotach miksera, pod koniec ubijania dodając cukier puder. Dodajmy serek mascarpone i mieszamy łyżką lub krótko mikserem na niskich obrotach.


Torcik w całości jeszcze dziś na blogu :)

(*) Na cały tort potrzebowałam 8 białek. Skąd wziąć nagle taką ilość i nie skończyć z ośmioma żółtkami, które trzeba szybko wykorzystać? Otóż białka bardzo dobrze przechowują się zamrożone. Przy robieniu kruchego ciasta zawsze odkładam białka do małych plastykowych pojemniczków - po 2 w każdym - i przechowuję zamrożone(nie dłużej niż 3 miesiące). Rozmrażam w temperaturze pokojowej, wyjmując odpowiednio wcześniej. Rozmrożone białka należy zużyć w dniu rozmrożenia.


sobota, 24 grudnia 2011

Keks...

... to chyba ulubione ciasto mojego męża, i jedno z nielicznych przy których mi pomaga. Jak zacznie kroić bakalie to zazwyczaj jest ich potem co najmniej 2 razy więcej niż w przepisie. Ale przecież orzechy i suszone owoce są jak najbardziej zdrowe i zalecane przez specjalistów żywieniowych hihihi.

Składniki:
  • 2 szklanki mąki
  • 20 dkg masła
  • 1 szklanka cukru
  • 5 całych jaj
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 30 dkg bakalii (orzechy laskowe, włoskie, migdały, rodzynki, suszone morele itp)

Cukier dokładnie ucieramy z masłem i ciągle ucierając dodajemy po jednym jajku. Po uzyskaniu jednolitej masy dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i ucieramy do dokładnego połączenia się składników. Dorzucamy bakalie (rodzynki należy namoczyć w ciepłej wodzie) i całość wylewamy do formy "keksówki"

Pieczemy ok 50-55 minut w temperaturze 200 stopni.

Ja lubię polać wierzch upieczonego już ciasta polewą czekoladową lub po prostu czekoladą rozpuszczoną w kąpieli wodnej (tabliczka 100-gramowa wystarcza) i posypać orzechami lub płatkami migdałów.

poniedziałek, 21 listopada 2011

Krucha szarlotka



Składniki (na blaszkę o wielkości 22x28cm)
  • 3 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 280g masła (a jeszcze lepiej 250g masła + 30g smalcu)
  • 4 duże żółtka
  • 1 i 1/2 łyżki gęstej kwaśnej śmietany
 Mąkę, cukier puder i proszek do pieczenia  przesiewamy do dużej miski. Dodajemy masło pokrojone na małe kostki.
Żółtka roztrzepujemy widelcem ze śmietaną. Mieszaninę wlewamy do miski i zagniatamy ciasto. Ciasto będzie dosyć lepkie, ale staramy się nie dosypywać zbyt dużo mąki.
 Zagniecione ciasto dzielimy na pół, formujemy kule i owinięte w folię spożywczą wkładamy do lodówki na około 2-3 godziny.



Nadzienie:
  • około 1kg jabłek (obranych i pozbawionych gniazd nasiennych)
  • pół szklanki wody
  • około 1 szklanki cukru pudru (jeśli jabłka są słodkie możemy dać mniej)
  • 2 łyżeczki cynamony
  • 2 łyżki budyniu waniliowego(możemy zastąpić mąką ziemniaczaną) 
Dodatkowo
  • trochę bułki tartej
  • cukier puder do posypania

Jabłka kroimy w spora kostkę. Wrzucamy do garnka, podlewamy wodą i dusimy przykryte około 10-15 minut (nie mieszamy). Dodajemy cukier, cynamon i rozmieszany w niewielkiej ilości wody budyń waniliowy lub też mąkę ziemniaczana (uprzednie rozmieszanie budyniu w wodzie pozwoli nam uniknąć powstania grudek). Wszystko mieszamy i dusimy jeszcze 3-4 minuty.
 
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.

Wyjmujemy z lodówki jedną porcję ciasta, rozwałkujemy i wkładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia (lub też wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą) i wkładamy do rozgrzanego piekarnika na 10 do 15 minut.

Podpieczony spód ciasta podsypujemy bułką tartą (wchłonie nadmiar wilgoci z nadzienia), wykładamy na niego nadzienie, a na to drugą rozwałkowaną część ciasta. Wstawiamy ponownie do nagrzanego piekarnika i pieczemy około 50 minut do godziny, aż góra ładnie się zrumieni.

Upieczone i lekko ostudzone ciasto posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego :)

Ps. Z całą blachą szarlotki powędrowaliśmy do znajomych i fotek brak. Obiecuję dodać przy następnym pieczeniu :)


Kolejna upieczona szybciej niż się spodziewałam i oto fotki:




środa, 25 maja 2011

Tarta z truskawkami:)

Sezon w pełni więc trzeba korzystać. Wszyscy chyba uwielbiają truskawki. My na pewno i jak tylko jest ładna pogoda jedziemy nazbierać sobie trochę (nawet nasz 4-latek dzielnie pomaga) a potem przygotowyjemy z nich różne pyszności. Dziś przyszła kolej na tartę.

Składniki:
  • 2 szklanki mąki
  • 1 niepełna szklanka cukru
  • 200g masła lub margaryny
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • truskawki (smakuje równie wyśmienicie także z innymi owocami)
  • cukier puder do posypania
  • tłuszcz do smarowania formy
Mąkę, sól i cukier mieszamy razem, a następnie dorzucamy pokrojone na kawałki masło i jajko. Wyrabiamy szybko aż powstanie miękkie, lekko klejące ciasto. Formujemy kulę, zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do zamrażarki na około pół godziny.
Umyte truskawki kroimy na większe cząstki (mniejszy wystarczy na pół). Ciasto dzielimy na dwie części. Większą rozwałkowujemy na posypanym mąka blacie (ja wałkuje na papierze do pieczenia - w ten sposób łatwiej jest przenieść ciasto do formy unikając porwania) i wkładamy do wysmarowanej tłuszczem formy do tarty (może być tortownica) wylepiając też boki. Wykładamy owoce.
Pozostały kawałek ciasta po rozwałkowaniu kroimy na paski . Przykrywamy nimi owoce układając w kratę.
Tartę pieczemy w piekarniku nagrzanym do 185 stopni ok 40 do 50 minut. Wystudzone ciasto możemy posypać cukrem pudrem, choć i bez tego jest przepyszne i słodkie.

Prawda, że wygląda smakowicie:)

Smacznego :)))