Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Torty - dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Torty - dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 3 kwietnia 2014
wtorek, 1 kwietnia 2014
środa, 15 stycznia 2014
niedziela, 8 grudnia 2013
sobota, 9 listopada 2013
środa, 9 października 2013
czwartek, 28 marca 2013
sobota, 2 marca 2013
poniedziałek, 11 lutego 2013
środa, 9 stycznia 2013
poniedziałek, 17 grudnia 2012
poniedziałek, 24 września 2012
Tort Mario & Luigi
Dekoracja robiona dwa razy a i tak nie byłam z niej zbytnio zadowolona. Efekt końcowy taki sobie i nie bardzo jest się czymś chwalić. Solenizanci byli jednak zadowoleni, a to chyba najważniejsze.
A więc raz kozie śmierć, oto mój Mario & Luigi:
A więc raz kozie śmierć, oto mój Mario & Luigi:
poniedziałek, 9 lipca 2012
środa, 7 marca 2012
Tort z pojazdami
Dla moich synków na 2 i 5 urodzinki:). Biszkopt z przepisu na tęczowy tort. Pokrycie i figurki wykonane z masy cukrowej - przepis Dorotaxx z forum CIN CIN
Składniki na masę cukrową:
Do przestudzonej masy wlewamy olejek, wsypujemy trochę cukru i mieszamy do połączenia. Następnie znów wsypujemy trochę cukru pudru i mieszamy. Czynność powtarzamy do momentu, aż masa da się wyrabiać ręką. Przekładamy wtedy masę do czystej miski i wyrabiamy, dosypując po trochu cukier puder, do uzyskania pożądanej konsystencji. Gotowa masa nie klei się do rąk i jednocześnie jest plastyczna.
Do barwienia używałam barwików w żelu. Dobre są także barwniki w proszku, najlepiej je jednak przed dodaniem do masy rozpuścić w odrobinie wody. Przy użyciu barwników w płynie konieczne może być dodanie nieco większej ilości cukru pudru.
Tak prezentował się tort w przekroju:
Do pokrycia tortu oraz wykonania figurek zrobiłam półtorej porcji masy cukrowej.
Składniki na masę cukrową:
- 105ml zimnej wody
- 5 łyżeczek żelatyny
- 100g glukozy w proszku
- 4 łyżeczki margaryny Planta (ja używam tłuszczu kokosowego, dałam 6 łyżeczek)
- olejek migdałowy (ja dałam cytrynowy)
- 1 - 1,5 kg przesianego cukru pudru
Do przestudzonej masy wlewamy olejek, wsypujemy trochę cukru i mieszamy do połączenia. Następnie znów wsypujemy trochę cukru pudru i mieszamy. Czynność powtarzamy do momentu, aż masa da się wyrabiać ręką. Przekładamy wtedy masę do czystej miski i wyrabiamy, dosypując po trochu cukier puder, do uzyskania pożądanej konsystencji. Gotowa masa nie klei się do rąk i jednocześnie jest plastyczna.
Do barwienia używałam barwików w żelu. Dobre są także barwniki w proszku, najlepiej je jednak przed dodaniem do masy rozpuścić w odrobinie wody. Przy użyciu barwników w płynie konieczne może być dodanie nieco większej ilości cukru pudru.
Tak prezentował się tort w przekroju:
Do pokrycia tortu oraz wykonania figurek zrobiłam półtorej porcji masy cukrowej.
Tęczowy tort (rainbow cake)
Upieczony na urodziny moich synków. Robi wrażenie i na dzieciach, i na ich rodzicach. Przepis wypatrzony oczywiście na blogu Moje wypieki, choć pochodzi od pewnej sympatycznej blogerki Kaitlin z bloga Whisk Kid.
Składniki (na 6 blatów):
Mąkę przesiewamy z solą i proszkiem do pieczenia.
Warzymy miskę, w której będziemy robić ciasto.
Masło miksujemy na puszystą masę. Cały czas miksując dodajemy partiami cukier, a następnie po jednym białku (*). Następnie dodajemy ekstrakt z wanilii i ponownie miksujemy. Do masy dodajemy na zmianę mleko i mąkę, miksując do połączenia się składników.
Gotowe ciasto ważymy (odejmujemy masę miski) i dzielimy na 6 porcji. Każdą przekładamy do osobnej miseczki, dodajemy barwnik (ja używałam żelowych, ale barwniki w proszku też się nadają, płynne mogą zbytnio rozrzedzić ciasto) i mieszamy do uzyskania jednolitej barwy. Przy dodawaniu barwnika należy pamiętać, że kolory po upieczeniu będą ciemniejsze, bardziej żywe.
Moje ciasto po dodaniu barwnika wyglądało na zważone, ale zdecydowałam się je upiec i mimo to wyszło bardzo dobre.
Ciasto przekładamy do tortownic/foremek o średnicy 21-23 cm i pieczemy około 15 minut w temperaturze 190 stopni.
Jako, że mam jedna tortownicę 21cm piekłam placki pojedynczo. Ciasto które musiało czekać najdłużej zachowywało się dokładnie tak samo jak pieczone na początku.
Jako, że robiłam tort piętrowy (dół 28cm, góra 21cm) upiekłam 3 placki 21-centymetrowe z połowy porcji, a z całej zrobiłam 4 placki o średnicy 28cm.
Wnętrze nie przedstawia się aż tak imponująco, jak u autorki, ale uważam, że jest całkiem niezłe;)
Krem zrobiłam z serka mascarpone i bitej śmietany.
Składniki:
Torcik w całości jeszcze dziś na blogu :)
(*) Na cały tort potrzebowałam 8 białek. Skąd wziąć nagle taką ilość i nie skończyć z ośmioma żółtkami, które trzeba szybko wykorzystać? Otóż białka bardzo dobrze przechowują się zamrożone. Przy robieniu kruchego ciasta zawsze odkładam białka do małych plastykowych pojemniczków - po 2 w każdym - i przechowuję zamrożone(nie dłużej niż 3 miesiące). Rozmrażam w temperaturze pokojowej, wyjmując odpowiednio wcześniej. Rozmrożone białka należy zużyć w dniu rozmrożenia.
Składniki (na 6 blatów):
- 226g masła
- 220g cukru (w oryginalnym przepisie jest 426, ale pokrywając tort masa cukrową zmniejszyłam porcję podobnie jak Dorotuś)
- 5 białek
- 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
- 375g mąki pszennej
- 4 łyżeczki proszku do pieczenia (dałam 3)
- 1/2 łyżeczki soli
- 355ml mleka
Mąkę przesiewamy z solą i proszkiem do pieczenia.
Warzymy miskę, w której będziemy robić ciasto.
Masło miksujemy na puszystą masę. Cały czas miksując dodajemy partiami cukier, a następnie po jednym białku (*). Następnie dodajemy ekstrakt z wanilii i ponownie miksujemy. Do masy dodajemy na zmianę mleko i mąkę, miksując do połączenia się składników.
Gotowe ciasto ważymy (odejmujemy masę miski) i dzielimy na 6 porcji. Każdą przekładamy do osobnej miseczki, dodajemy barwnik (ja używałam żelowych, ale barwniki w proszku też się nadają, płynne mogą zbytnio rozrzedzić ciasto) i mieszamy do uzyskania jednolitej barwy. Przy dodawaniu barwnika należy pamiętać, że kolory po upieczeniu będą ciemniejsze, bardziej żywe.
Moje ciasto po dodaniu barwnika wyglądało na zważone, ale zdecydowałam się je upiec i mimo to wyszło bardzo dobre.
Ciasto przekładamy do tortownic/foremek o średnicy 21-23 cm i pieczemy około 15 minut w temperaturze 190 stopni.
Jako, że mam jedna tortownicę 21cm piekłam placki pojedynczo. Ciasto które musiało czekać najdłużej zachowywało się dokładnie tak samo jak pieczone na początku.
Jako, że robiłam tort piętrowy (dół 28cm, góra 21cm) upiekłam 3 placki 21-centymetrowe z połowy porcji, a z całej zrobiłam 4 placki o średnicy 28cm.
Wnętrze nie przedstawia się aż tak imponująco, jak u autorki, ale uważam, że jest całkiem niezłe;)
Krem zrobiłam z serka mascarpone i bitej śmietany.
Składniki:
- 500ml śmietanki kremówki (35%)
- 1000g serka mascarpone
- ok. 7-8 łyżek cukru pudru
- ekstrakt cytrynowy (lub inny dowolny - opcjonalnie)
Torcik w całości jeszcze dziś na blogu :)
(*) Na cały tort potrzebowałam 8 białek. Skąd wziąć nagle taką ilość i nie skończyć z ośmioma żółtkami, które trzeba szybko wykorzystać? Otóż białka bardzo dobrze przechowują się zamrożone. Przy robieniu kruchego ciasta zawsze odkładam białka do małych plastykowych pojemniczków - po 2 w każdym - i przechowuję zamrożone(nie dłużej niż 3 miesiące). Rozmrażam w temperaturze pokojowej, wyjmując odpowiednio wcześniej. Rozmrożone białka należy zużyć w dniu rozmrożenia.
środa, 15 lutego 2012
Tort z tygryskiem
Dla mojego synka. Urodzinki ma dopiero w sobotę, ale dziś był w szkole ostatni raz przed krótkimi feriami:
poniedziałek, 13 lutego 2012
Tort rajdek
Lubię się bawić w kuchni, a pieczenie nietypowych tortów to świetna zabawa. Zostałam poproszona o zrobienie tortu dla pewnego księdza, który lubi, jak każdy pewnie facet, szybkie samochody. Śmiechem żartem koleżanka, po obejrzeniu kolekcji aut mojego synka stwierdziła, że fajny byłby tort w kształcie auta z kreskówki rajdek z księdzem jako kierowcą. Myślę sobie dam radę!!!
Oto co powstało:
Biszkopt przełożony masą z serka mascarpone, pociągnięty po wierzchu cienką warstwą buttercream i pokryty masą cukrową.
Do ideału mu daleko, ale jeden z urodzinowych gości nawet spytał czy to rajdek, więc chyba nie wyszedł mi tak źle. Podobno praktyka czyni mistrza, mam więc nadzieję że kolejne będą coraz lepsze.
Oto co powstało:
Biszkopt przełożony masą z serka mascarpone, pociągnięty po wierzchu cienką warstwą buttercream i pokryty masą cukrową.
Do ideału mu daleko, ale jeden z urodzinowych gości nawet spytał czy to rajdek, więc chyba nie wyszedł mi tak źle. Podobno praktyka czyni mistrza, mam więc nadzieję że kolejne będą coraz lepsze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










