poniedziałek, 11 lutego 2013
niedziela, 10 lutego 2013
wtorek, 5 lutego 2013
Buchty z nadzieniem
Mięciutkie, lekko słodkie, pieczone z nadzieniem (powidła, twaróg, owoce, nutellą) lub też bez. Najlepsze na ciepło, ale następnego dnia są ciągle pyszne. W sam raz na podwieczorek ;) Przepis wygrzebany na blogu Moje Wypieki
Składniki:
Spód tortownicy (25-26cm) wykładamy papierem do pieczenia.
Wyrośnięte ciasto krótko wyrabiamy, dzielimy na kulki po około 50-55g. Każdą porcję rozpłaszczamy, nadziewamy i sklejamy. Układamy w tortownicy tak, żeby się ze sobą stykały. Ponownie przykrywamy ściereczką i zostawiamy do podwojenia objętości.
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Wyrośnięte buchty smarujemy roztopionym masłem. Pieczemy około 25 minut. Wyjmujemy na kratkę do lekkiego przestudzenia. Podajemy posypane cukrem pudrem (opcjonalnie).
- 500g mąki pszennej
- 10g drożdży suchych lub 20g świeżych
- 270-300ml mleka
- 60g roztopionego masła
- 1 jajko
- 2,5 łyżki cukru (ja dałam 3)
- 1,4 łyżeczki soli
- skórka otarta z jednej cytryny
- coś do nadziania - u mnie był to domowy dżemik jabłkowy
- 2 łyżki roztopionego masła do posmarowania
- cukier poder do opruszenia
Spód tortownicy (25-26cm) wykładamy papierem do pieczenia.
Wyrośnięte ciasto krótko wyrabiamy, dzielimy na kulki po około 50-55g. Każdą porcję rozpłaszczamy, nadziewamy i sklejamy. Układamy w tortownicy tak, żeby się ze sobą stykały. Ponownie przykrywamy ściereczką i zostawiamy do podwojenia objętości.
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Wyrośnięte buchty smarujemy roztopionym masłem. Pieczemy około 25 minut. Wyjmujemy na kratkę do lekkiego przestudzenia. Podajemy posypane cukrem pudrem (opcjonalnie).
poniedziałek, 4 lutego 2013
Barszcz czerwony na żeberkach
Kilka dni temu kupiłam szybkowar i jego pierwszą "ofiarą" został barszcz czerwony na żeberkach. Buraczki dostałam niedawno od znajomej, w zamrażarce miałam jeszcze piękne żeberka, takie w sam raz na zupę, z których można potem oskubać sporo pysznego mięska.
Składniki:
Marchew, pietruszkę, selera i buraki obieramy. Mięso myjemy. Mięso, warzywa, przyprawy, wrzucamy do garna (u mnie był to szybkowar), zalewamy wodą, dodajemy około 2 łyżek octu(*) i zagotowujemy. Zbieramy "szumowiny" i zamykamy przykrywę szybkowaru (**). Po zamknięciu się gotujemy stosownie do instrukcji (u mnie było to 25 minut - czas gotowania będzie się różnił w zależności od ciśnienia jakie wytwarza nasz szybkowar).
Gdy szybkowar już się otworzy wyjmujemy buraki, ścieramy na tarce o grubych oczkach i ponownie wrzucamy do zupy. Podgotowujemy jeszcze kilka minut, doprawiając do smaku jeśli to konieczne. Podajemy - u nas tradycyjnie z ugotowanymi, tłuczonymi i okraszonymi ziemniakami.
(*) Buraki tracą kolor w trakcie gotowania - dodatek octu świetnie temu zapobiega.
(**) W przypadku używania tradycyjnego garnka czas gotowania wydłuży się do około 1,5 godziny (mięso powinno być miękkie i łatwo odchodzić od kości.
Składniki:
- 4-5 sporych buraków (najlepiej jeśli są jednakowej wielkości)
- marchewka, pietruszka, seler
- 2 łyżki octu
- żeberka wieprzowe
- sól, pieprz, majeranek
Marchew, pietruszkę, selera i buraki obieramy. Mięso myjemy. Mięso, warzywa, przyprawy, wrzucamy do garna (u mnie był to szybkowar), zalewamy wodą, dodajemy około 2 łyżek octu(*) i zagotowujemy. Zbieramy "szumowiny" i zamykamy przykrywę szybkowaru (**). Po zamknięciu się gotujemy stosownie do instrukcji (u mnie było to 25 minut - czas gotowania będzie się różnił w zależności od ciśnienia jakie wytwarza nasz szybkowar).
Gdy szybkowar już się otworzy wyjmujemy buraki, ścieramy na tarce o grubych oczkach i ponownie wrzucamy do zupy. Podgotowujemy jeszcze kilka minut, doprawiając do smaku jeśli to konieczne. Podajemy - u nas tradycyjnie z ugotowanymi, tłuczonymi i okraszonymi ziemniakami.
(*) Buraki tracą kolor w trakcie gotowania - dodatek octu świetnie temu zapobiega.
(**) W przypadku używania tradycyjnego garnka czas gotowania wydłuży się do około 1,5 godziny (mięso powinno być miękkie i łatwo odchodzić od kości.
niedziela, 27 stycznia 2013
Tęczowy sernik pod chmurką
Jak tylko zobaczyłam piękne zdjęcia tego sernika u Dorotuś, wiedziałam, że muszę go upiec. Wygląda obłędnie i jest przepyszny. Gdy sernik wylądował w piekarniki i zaczął dziwnie wyrastać dokoła a pozostawał podejrzanie płaski w środku miałam obawy, że efekt będzie daleki od oczekiwanego. Wyszedł jednak całkiem przyzwoicie, a miny znajomych po przekrojeniu ciasta (zwłaszcza dzieci), były po prostu bezcenne. Rozszedł się w tempie błyskawicy. Na szczęście udało mi się zachować jeden kawałek do fotek ;)
Składniki na spód:
Ciastka bardzo drobno pokruszyć (np. w torebce foliowej przy pomocy tłuczka do mięsa, lub też w malakserze) i wymieszać z roztopionym masłem do otrzymania masy wyglądającej jak mokry piasek.
Dno tortownicy (20cm) wyłożyć papierem do pieczenia. boki wysmarować masłem. Wsypać masę ciasteczkową, dobrze wcisnąć a następnie wyrównać. Na czas przygotowywania masy serowej wstawić do lodówki.
Składniki na masę serową (wszystkie w temp. pokojowej):
Twaróg, mascarpone jajka, mleko, ekstrakt z wanilii oraz mąkę ziemniaczaną umieszczamy w misie i dokładnie miksujemy na gładką masę bez żadnych grudek.
Masę serową dzielimy równo na tyle porcji ile zamierzamy użyć kolorów (u mnie było to 5). Do każdej porcji dodajemy odrobinę barwnika (kolory po upieczeniu są dużo intensywniejsze) i mieszamy.
Na środek schłodzonego spodu wylewamy po kolei zabarwione masy, nie mieszając.
Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni (bez termoobiegu). Sernik pieczemy w kąpieli wodnej lub też z parą (na niższym poziomie piekarnika umieszczamy żaroodporne naczynie z wrzącą wodą) około 60 minut. Po upieczeniu zostawiamy uchylone drzwiczki piekarnika i zostawiamy sernik do ostygnięcia. Wystudzony wstawiamy do lodówki przynajmniej na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.
Składniki na śmietankowa chmurkę:
Składniki na spód:
- 120g ciastek pełnoziarnistych (ja użyłam herbatników
- 50g roztopionego masł
Ciastka bardzo drobno pokruszyć (np. w torebce foliowej przy pomocy tłuczka do mięsa, lub też w malakserze) i wymieszać z roztopionym masłem do otrzymania masy wyglądającej jak mokry piasek.
Dno tortownicy (20cm) wyłożyć papierem do pieczenia. boki wysmarować masłem. Wsypać masę ciasteczkową, dobrze wcisnąć a następnie wyrównać. Na czas przygotowywania masy serowej wstawić do lodówki.
Składniki na masę serową (wszystkie w temp. pokojowej):
- 500g twarogu pół - lub tłustego (2-3 krotnie zmielonego)
- 250g serka mascarpone
- 3 jajka
- 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego (400g)
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- barwniki spożywcze - u mnie czerwony, żółty, różowy, fioletowy, niebieski (w oryginale było 6 kolorów)
Twaróg, mascarpone jajka, mleko, ekstrakt z wanilii oraz mąkę ziemniaczaną umieszczamy w misie i dokładnie miksujemy na gładką masę bez żadnych grudek.
Masę serową dzielimy równo na tyle porcji ile zamierzamy użyć kolorów (u mnie było to 5). Do każdej porcji dodajemy odrobinę barwnika (kolory po upieczeniu są dużo intensywniejsze) i mieszamy.
Na środek schłodzonego spodu wylewamy po kolei zabarwione masy, nie mieszając.
Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni (bez termoobiegu). Sernik pieczemy w kąpieli wodnej lub też z parą (na niższym poziomie piekarnika umieszczamy żaroodporne naczynie z wrzącą wodą) około 60 minut. Po upieczeniu zostawiamy uchylone drzwiczki piekarnika i zostawiamy sernik do ostygnięcia. Wystudzony wstawiamy do lodówki przynajmniej na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.
Składniki na śmietankowa chmurkę:
- 250ml śmietanki kremówki
- 1-2 łyżki cukru pudru
- kolorowa cukrowa posypka
czwartek, 10 stycznia 2013
Pizza - przepis na ciasto /2/
Mój mąż bardzo lubi domową pizzę, taką na cienkim cieście, więc coraz częściej pojawia się ona na naszym stole. Zaimprowizowana "łopatka" i "piec do pizzy" świetnie spełniają swoją rolę, więc wychodzi ona naprawdę przepyszna.
Składniki:
Do miski wsypujemy drożdże i zalewamy ciepłą wodą. Mieszamy aż drożdże się rozpuszczą. Dodajemy oliwę z oliwek sól oraz cukier. Wsypujemy 2 szklanki przesianej mąki pszennej i wyrabiamy ciasto (ja mieszałam łyżką - ciasto będzie kleiste).
Ciasto wykładamy na stolnicę i, podsypując niewielkimi porcjami mąki, wygniatamy aż będzie gładkie, elastyczne i przestanie kleić się do rąk.
Wyrobione ciasto przekładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (na około 2 godziny).
Wyrośnięte ciasto dzielimy na porcje (pizza na mojej zaimprowizowanej łopatce nie może być zbyt wielka, więc zawsze robię kilka) i rozwałkowujemy do pożądanej grubości i rozmiaru. Smarujemy sosem (klik), na wierzch kładziemy ulubione składniki, posypujemy tartym serem (najlepsza jest mozzarella).
Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 300 stopni na dobrze wcześniej rozgrzany kamień i pieczemy około 5-7 minut. Jeśli pieczemy w niższej temperaturze i na zwykłej blaszce z piekarnika zajmie nam to około 12-15 minut.
Smacznego:)
Składniki:
- 2 łyżeczki suszonych drożdży
- niepełna szklanka ciepłej wody
- 2 szklanki mąki pszennej + trochę na podsypywanie
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżeczka cukru pudru
- 3 łyżki oliwy z oliwek
Do miski wsypujemy drożdże i zalewamy ciepłą wodą. Mieszamy aż drożdże się rozpuszczą. Dodajemy oliwę z oliwek sól oraz cukier. Wsypujemy 2 szklanki przesianej mąki pszennej i wyrabiamy ciasto (ja mieszałam łyżką - ciasto będzie kleiste).
Ciasto wykładamy na stolnicę i, podsypując niewielkimi porcjami mąki, wygniatamy aż będzie gładkie, elastyczne i przestanie kleić się do rąk.
Wyrobione ciasto przekładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (na około 2 godziny).
Wyrośnięte ciasto dzielimy na porcje (pizza na mojej zaimprowizowanej łopatce nie może być zbyt wielka, więc zawsze robię kilka) i rozwałkowujemy do pożądanej grubości i rozmiaru. Smarujemy sosem (klik), na wierzch kładziemy ulubione składniki, posypujemy tartym serem (najlepsza jest mozzarella).
Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 300 stopni na dobrze wcześniej rozgrzany kamień i pieczemy około 5-7 minut. Jeśli pieczemy w niższej temperaturze i na zwykłej blaszce z piekarnika zajmie nam to około 12-15 minut.
Smacznego:)
środa, 9 stycznia 2013
Sos do pizzy
Nie wiem czemu przepis nie pojawił się na blogu wcześniej. Pizza gości na naszym stole dosyć regularnie i sos pomidorowy do niej zawsze wykonuję sama.
Składniki:
Zgęstniały sos odstawiam, żeby nieco przestygł.
Bazylię siekam nożem (całe gałązki). Przestudzony sos przekładam do wysokiego naczynia. Dorzucam posiekaną bazylię i wszystko razem miksuję blenderem. To powoduje, że sos jest dzięki dodatkowi bazylii bardzo aromatyczny, a dzięki miksowaniu jeszcze gęstszy. Gęsty sos pomidorowy nie wsiąka w ciasto do pizzy i powoduje, że jest ono chrupiące i nie rozpada się.
Tak przygotowanym sosem smaruję ciasto na pizzę, przed położeniem na nim ulubionych dodatków:)
Składniki:
- 1 puszka krojonych pomidorów
- 2-3 ząbki czosnku
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 2-3 łyżki pasty pomidorowej
- kilka gałązek świeżej bazylii
- sól, cukier
Zgęstniały sos odstawiam, żeby nieco przestygł.
Bazylię siekam nożem (całe gałązki). Przestudzony sos przekładam do wysokiego naczynia. Dorzucam posiekaną bazylię i wszystko razem miksuję blenderem. To powoduje, że sos jest dzięki dodatkowi bazylii bardzo aromatyczny, a dzięki miksowaniu jeszcze gęstszy. Gęsty sos pomidorowy nie wsiąka w ciasto do pizzy i powoduje, że jest ono chrupiące i nie rozpada się.
Tak przygotowanym sosem smaruję ciasto na pizzę, przed położeniem na nim ulubionych dodatków:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

