poniedziałek, 17 czerwca 2013

Tort torebka

Powstawał trochę na wariackich papierach, tuż po moim powrocie z kilkudniowego wyjazdu. Na moje szczęście miałam w domu składniki na masę cukrową, więc przynajmniej ją mogłam zrobić w miarę wcześnie, mając nadzieję, że wyjdzie  odpowiednio plastyczna. I wyszła ;) Zdobienie było ekspresowe. Na pewno da się lepiej i ładniej, ale najważniejsze, że jubilatka zadowolona :)


środa, 29 maja 2013

Karpatka

Uwielbiam, choć przyznam że nie pamiętam kiedy ostatnio piekłam. I wreszcie trafiło mnie niemalże jak grom z jasnego nieba. Sobota godzina 20, a ja zamiast się relaksować popędziłam do kuchni piec karpatkę. Wszystkie składniki  miałam w domu, więc w zasadzie nic nie stało na przeszkodzie spełnienia niespodziewanej zachcianki ;)

Rozmiarami bliżej jej do Alp niż do Karpat, ale w sumie to właśnie Alpy widzimy z okien, więc czemu z tej okazji nie przechrzcić jej na "alpatkę".



Składniki na ciasto:
  • 5 jajek
  • 1 szklanka wody (250ml)
  • 1 szklanka mąki
  • 125g margaryny
  • płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Wodę z margaryną zagotowujemy. Na wrzątek energicznym ruchem wsypujemy szklankę mąki. Chwilę ucieramy do uzyskania gęstej masy. Następnie wsypujemy proszek do pieczenia i ponownie jeszcze chwilę ucieramy. Zostawiamy do lekkiego przestudzenia a następnie dodajemy po jednym jaju, miksując po każdym.

Połowę ciasta cienko rozsmarowujemy w wyłożonej papierem pergaminowym (*) tortownicy (**). Ciasto jest dosyć klejące, ale mimo to dosyć łatwo się rozsmarowuje. Pieczemy około 25 minut w 200 stopniach i zostawiamy w piekarniku do lekkiego przestudzenia. Tak samo postępujemy z drugą połową ciasta.

(*) Wyłożyłam tylko dno, boków niczym nie smarowałam. Spotkałam się w sieci z opiniami, że formę należy wysmarować masłem i wysypać bułką tartą, gdyż ciasto ciężko odstaje od papieru. Ja nie miałam z tym najmniejszych problemów - obie porcje upieczonego ciasta po prostu podniosłam do góry, a papier został w tortownicy.

(**) Ja użyłam tortownicy o średnicy 28cm, ale spokojnie można użyć większej.



Składniki na krem:

  • 500ml mleka
  • 1 szklanka cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki mąki pszennej (z lekką górką)
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej (z lekką górką)
  • kilka kropli aromatu rumowego
  • 125g masła
Żółtka roztrzepać w połowie szklanki mleka. Następnie dodać mąki i dokładnie wymieszać, tak żeby nie było żadnych grudek.
Pozostałe mleko zagotować z cukrami. Mączną mieszaninę wlać do wrzącego mleka i gotować chwilę na małym ogniu, mieszając cały czas, aż budyń zgęstnieje. Dodać aromat, wymieszać i zostawić do ostygnięcia. Do zimnego budyniu dodawać małymi porcjami masło i ucierać na puszystą masę.
 Gotowy krem wyłożyć na jeden placek i przykryć drugim lekko dociskając. Schłodzić. Przed podaniem posypać cukrem pudrem. Zajadać ze smakiem ;)



 Zdjęcie przekroju robione w warunkach "polowych" na pikniku, więc nie najlepszej jakości, ale karpatka wyszła palce lizać :)

piątek, 29 marca 2013

Wielkanocne zajączki


Przynajmniej jeden na pewno znajdzie się w koszyku ze święconką, a część znajdzie nowych właścicieli. W końcu czyż może być lepszy upominek, niż coś smakowitego samodzielnie upieczonego? Przepis (z niewielkimi modyfikacjami) pochodzi z bloga Słodkiej Babeczki a inspiracją do formowania zajączków były bułeczki z bloga Moje Wypieki


Składniki:
  • 500g mąki
  • 15g suszonych drożdży (w oryginale było 30g drożdży świeżych )
  • 1 jajko
  • 250ml mleka
  • 60g cukru
  • 60g rozpuszczonego masła
  • szczypta soli
Dodatkowo:
  •  1 żółtko do posmarowania 
  • rodzynki na oczy
Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy do niej pozostałe składniki (*) i wyrabiamy na gładkie ciasto (ja robotem kilka minut). Przykrywamy ściereczką i zostawiamy do podwojenia objętości (około godziny). Wyrośnięte ciasto lekko wyrabiamy i dzielimy na 10-11 porcji. Każda porcję ciasta dzielimy na 3 części: najmniejsza kulka na ogonek, nieco większa w kształcie łezki na głowę (przecinamy na czubku aby utworzyć uszy) i największa, z której formujemy wałeczek i zwijamy w ślimak (to grzbiet zająca).
Zajączki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Poszczególne części sklejamy żółtkiem, następnie smarujemy nim całego zajączka i przyklejamy oko z rodzynki. Pieczemy 15 minut w 200 stopniach. Studzimy na kratce. Smacznego:)

środa, 27 marca 2013

Fasolka po bretońsku

Ja jej co prawda nie jadam, ale mój mąż bardzo lubi, więc dosyć często gotuje.



Składniki:
  • 500g białej fasoli "jaś"
  • 300-500g kiełbasy
  • 250g wędzonego boczku
  • 2 cebule
  • 1 puszka przecieru pomidorowego
  • majeranek, sól, pieprz
Fasolę wkładamy do ciepłej wody i zostawiamy na noc do namoczenia. Następnego dnia gotujemy do miękkości (około 1-1,5 godziny).

Cebulę obieramy, kroimy na ćwiartki a następnie w plasterki. Boczek kroimy w kostkę. Kiełbasę kroimy w półplasterki. Na patelni wytapiamy z boczku tłuszcz a następnie dorzucamy cebule podsmażamy do zeszklenia, dorzucamy pokrojoną kiełbasę i jeszcze chwilę razem podsmażamy.

Kiełbasę, cebule i boczek przekładamy do fasoli. Dodajemy przecier pomidorowy, doprawiamy solą, pieprzem i majerankiem. W razie potrzeby sos odparowujemy lub uzupełniamy wodą. Wszystko gotujemy razem przez chwilę. Podajemy z pieczywem.

sobota, 2 marca 2013